
Malczer
burton3 napisał(a) (2010-06-23 12:08:26):Nie nie, to czysto o sentyment chodzi. Pewnie nawet specjalnie bym nim zdjęć nie robił, raz na jakiś czas żeby się nie zastał. Teraz to nawet otwieranie tylnej ścianki zacięło się :/ A szału to tym bardziej bym się po nim nie spodziewał. Jakbym chciał mieć szał z TLR'a to bym w jakąś Mamiya C220 albo C330 zainwestował. Nie mówię, że kiedyś mnie nie najdzie, bo to jest możliwe, ale nie w najbliższej przyszłości. Narazie chcę odbudować zestaw do małego obrazka, zacząłem ostatnio od zakupu Tamrona 28-75 f/2.8 do Canona, takiego samego jak mam do Minolty i jeszcze parę innych słoików chciałbym w tym systemie mieć.
Malczer napisał(a) (2010-06-23 09:59:55):Maciek, możesz wyremontować tego Flexareta, ale to raczej z czystego sentymentu, bo one robią poprawne zdjęcia, nie będzie pewnie jakiegoś szału, chociaż kto wie, może? :)...
burton3 napisał(a) (2010-06-22 21:32:27): Normalnie łuna świetlna :) Ładnie to wygląda. Gdy będę mieć jakieś wolniejsze środki finansowe, to oddam do Bydgoszczy Flexareta VI, jeszcze po moim dziadku, do naprawy. Dziadek podobno zwyczajnie nówkę w sklepie kupił. Teraz filmu nie idzie naciągnąć, pokrętło kręci się luźno, a na matówce nic nie widać, spustu migawki też nie idzie wcisnąć. Na początku jak go dostałem niby to działało, ale potem nagle przestało. A nawet gdy działało, to migawka zacinała się. Zdecydowania wymaga przeglądu, naprawy i regulacji. Jak się dowiedziałem od wujka, to dobre 20 lat ten aparat zdjęć nie robił. W sumie nie to żeby mnie do robienia zdjęć TLR'em ciągnęło, bo nawet w Psix'ie do patrzenia przez kominek nie mogę się przekonać, ale z czystego sentymentu, że to w sumie rodzinny aparat jest to warto go do pełnej sprawności doprowadzić. Może jeszcze jakieś zdjęcia żyjącej babci nim zrobię, jak za jej młodych lat.
| copy writer |