burton3 napisał(a) (2010-02-06 17:56:27):
Hehe, bo z Misiem to było tak. Kupił sobie specjalnie na ten wyjazd buty, takie powiedzmy górskie, wysokie, bo tłumaczyłem mu że nawet latem w adidaskach to po górach się nie chodzi, a tym bardziej w grudniu. Tyle że ja w takich wysokich butach z Goretex'u na co dzień chodzę, a w młodości przez ładnych parę lat tylko w glanach chodziłem, więc do ciężkich butów jestem przyzwyczajony. Jarek pierwszego dnia założył nowo nabyte "trzewiki" i nie mógł ogarnąć takiej zmiany obuwia, bo w normalnych warunkach preferuje lekkie buty. Więc drugiego dnia stwierdził, że on pierdzieli i idzie w adidaskach. Udało mi się go tylko przekonać, że w Dolinie Pięciu Stawów Polskich na pewno będzie już sporo śniegu, więc żeby chociaż zabrał te górskie buty na wszelki wypadek. To zdjęcie było zrobione dosłownie kilka minut przed moim upadkiem, kiedy to było naprawdę niebezpiecznie i wtedy Jarek wystraszył się na tyle, że od razu zmienił buty :D Doszło do niego, że skoro nawet w odpowiednich butach jest ślisko, to co dopiero on w swoich adidaskach może :D Mocno się wtedy zestresował i do końca dnia już maszerował w ciężkich wysokich butach :D
No mówiłem, że usiądzie jeszcze :D