Forum - Obróbka - Foty po przerobkach
Strony w temacie:
0
Dnia 2006-02-16 o godzinie 15:59:31 Fotograf Reniu napisał(a):
Jakie jest wasze podejscie do fot, ktore przerabiacie i wystawiacie na necie albo na wystawach? Czy nadal je traktujecie jako zdjecia czy inny sposob przedstawienia czegos? Uwazacie to za cos zlego?
Dnia 2006-02-16 o godzinie 16:54:25 Fotograf ito napisał(a):

Reniu,w tradycyjnej fotografi też stosowało się retusz i różne techniki specjalne.

Kosztowało to wiele pracy ,np. wyplamkowanie odbitki : potrzebne były specjalne

farby o różnej skali szarości i różne pędzelki z włosia kuny do nanoszenia jej na odbitkę a efekty róznie wychodziły.Dzisiaj najprościej użyć stępelka i efekt

niezauważalny.Inny przykład,odbitka potrzebowała prawie zawsze kąpieli

w osłabiaczu Farmera dla uzyskania czystości w światłach.Chwile za długo

trzymało sie odbitkę w kąpieli i światła były wyżarte a nie czyste,dzisiaj wystarczy

pobawić się suwakami.Efekt można zawsze cofnąć a wtedy papier lądował w koszu.  To samo z technikami specjalnymi,takie tonowanie na sepie,smród

jak zgniłe jaja,dzisiaj kilka ruchów suwakiem i pełna kontrola nad efektem.

to samo z innymi technikami jak guma,izohelia,solaryzacja czy różne fotomontaże.

Wszystko to kosztowało wiele czasu i wiedzy,a efekty i tak wychodziły przypadkowe nie mówiąc ile kasy to kosztowało.Dzisiaj siedząc sobie wygodnie

przed kompem,możemy zrobić to samo o ile opanujemy program graficzny

mogąc zawsze poprawić jeśli coś nie wyszło i nie marnując kasy.

Więc dla mnie jeśli fotografia była poddana retuszowi na kompie,czy modifikowana do efektu przypominającego dawne techniki,jest dalej fotografią.

Wywaliłem powiększalnik na śmietnik i uczę sie Photoshopa, ale długo nie mogłem

się przekonać

Dnia 2006-02-16 o godzinie 22:07:22 Fotograf ksysf napisał(a):
ja co chwile slysze, ze to juz nie to samo. ze fotografia cyfrowa jest bez duszy itp.
w sumie nigdy sie w nie-cyfrowa nie bawilem wiec pewnie nie wiem co trace
Dnia 2006-02-16 o godzinie 22:26:52 Fotograf Reniu napisał(a):
nie no oczywiscie teraz jest prosciej to kazdy sie zgodzi... ale mi chodzilo o to czy uwazasz drogi ito czy wystawienie oryginalnej foty a przerobionej na np taka stronke albo wystawe to to samo?? bo ja wlasciwie wole wystawiac foty takie jakimi je ujalem w rzeczywistosci.. jesli nie wyjda i dlatego je przerobie zeby uzyskac wymagany efekt to juz nie to samo co gdy sie ciesze z tego jak pieknie wyszla fota... ksysf, ja zaczynalem od Zenita 122, to stary analog. powiem ze to bylo ciekawe doswiadczenie bo uczylem sie na bledach... wieeeeluuu ;p ale jak juz fota wyszla to skakalem z radosci :) teraz mam Canona EOSa 30. Analog tyle ze nowszej generacji... Wszystko pieknie ladnie, tyle ze ma automatyczne programy nastaw ktore powoduja swierzbienie lapek zeby z nich skorzystac zeby nie sknocic ujecia... ale staram sie nadal uczyc na manualu :)
Dnia 2006-02-16 o godzinie 22:34:50 Fotograf Dmosia napisał(a):
ito - dzięki Ci za to co napisałeś... Reniu - toż to bez sensu... czy uważasz, że zdjęcie zrobione aparatem analogowym i wywołane w ciemnie przez dwóch różnych fotografów będzie takie samo? przecież również w ciemni stosuje się różne "sztuczki" - i o tym pisze ito... przede wszystkim aparat "widzi" inaczej niż TY i bardzo często nie przekaże tego, co zobaczyłeś... a uważam, że wystawiać należy dobre zdjęcia... każdy ma swoją wizję... mnie wręcz mierżą podpisy w stylu "bez PS"... i co z tego, że bez PS?... na pewno jest problem gdzie kończy się fotografia a gdzie zaczyna grafika... a odpowiadając wprost na Twoje pytanie - tak to to samo! autor decyduje czy zdjęcie jest warte pokazania i co z nim należy zrobić, aby było tego warte! i również zgadzam się z tym, że należy zrobić "od razu" dobre zdjęcie, tak, aby nie trzeba było przy nim cudować... ale najlepsi fotografowie retuszują zdjęcia, i stosują różne "sztuczki" w ciemni...
Dnia 2006-02-16 o godzinie 22:46:46 Fotograf Reniu napisał(a):
hmmm no w sumie to sie musze z Toba zgodzic... wiesz... pytam by zdobyc troche doswiadczenia w pewnych sferach.. nie wszystko jeszcze odpowiednio interpretuje ;) ale dzieki za wypowiedz...
Dnia 2006-02-17 o godzinie 11:14:06 Fotograf ghandi napisał(a):
może znowu wyjdę na idiotę.. sam używam rozdzielnie dwóch określeń: zdjęcie i fotografia. zdjęcie to dla mnie to co uda się nam zrobić hardware'owo (to co wychodzi z pudełka, choć w nowszych sporo softu klasy NR, WB i takie tam), widziany przez aparat fragment rzeczywistości. zdjęcia dla mnie zawierają się logicznie w fotografii, ale nie stanowią jej całości. są jej podzbiorem (wybaczcie matematyczne określenie). Fotografia to praca wizualna wykonana przez fotografa przy użyciu technik fotograficznych. Tak to co wkłada w proces powstawania zdjęcia (koncepcja, ujęcie, nastawy) jak i to co zdecyduje się zrobić do momentu przedstawienia swojej _pracy_ odbiorcy. Nawet jeśli wydrapie żyletką ":)" na odbitce to nadal jest to fotografia. To czy praca fotograficzna komuś się podoba czy nie to już kwestia gustu i osobistych definicji słów, ale to, że nazwę ręce skrzydłami nie oznacza, że uda mi sie wzbić w powietrze. P.S. używam PS'a w swoich pracach, nie tak inwazyjnie jak niektórzy, ale zdarza mi się nagiąć rzeczywistość kiedy tego włąśnie chcę. Jednak, jak powiedziałem kiedyś Danie, dzięki temu nauczyłęm się już omijać kilka pułapek w preprocessingu a nie dostrzegłbym że warto gdyby nie żmudność korygowania (np cieni na twarzy) w programie graficznym ;) leń jestem, łatwiej wyjmować takie zdjęcia jak się chce z pudełka niż potem śleczeć przed ekranem (IMO). Choć nadal w dSLR używam wewnętrznego światłomierza a nie full manuala..
Dnia 2006-02-17 o godzinie 11:57:27 Fotograf ito napisał(a):

właśnie tak,zdjęcie to zatrzymane w kadrze to co chcieliśmy utrwalić.Ostateczna praca

którą chcemy pokazać odbiorcy to fotografia czy jak dawniej mówiono fotogram.

Cała sztuka focenia oprócz sposobu widzenia,którego chyba nie można się nauczyć

polega na umiejętności takiego doboru parametrów naświetlenia,aby w ostatecznej

pracy nad fotografią mieć jak najmniej pracy przy usuwaniu błędów czy przekazania

odbiorcy naszej wizji na ostateczej fotografii.Ciemnia czy komputer to narzędzie

przy pomocy którego osiągamy nasz cel,ale fotografia rodzi się w głowie i komputer

z najlepszym programem nie zrobi z nas artystów fotogfafików.

 

Dnia 2006-02-17 o godzinie 20:44:01 Fotograf Dmosia napisał(a):
i za to właśnie Cię lubię ito :-)) zgadzam się wzdłuż i wszerz :-)
Dnia 2006-02-17 o godzinie 22:09:45 Fotograf Reniu napisał(a):
Ito ladnie to przedstawiles i musze sie w pelni z Toba zgodzic :)
Dnia 2006-02-18 o godzinie 23:17:20 Fotograf reotaksja napisał(a):
logicznie i pięknie przedstawione ito:) //szacunek:)
Dnia 2006-11-14 o godzinie 00:39:16 Fotograf boryna napisał(a):
Jednym słowem...liczy się efekt a nie droga do jego osiągnięcia.
Strony w temacie:
0
Webio - rozwiązania dla internetu | copy writer |